Strona 1 z 2 • Znaleziono 36 postów • 1, 2

Zobacz cały wątek

Chciałbym z tego miejsca przestrzec wszystkich kolegów robiących zakupy w internecie i interesujących się fotografią przed zakupami w sklepie
Osobiście wiara w recenzje znajomych robiących tam zakupy przed rokiem i zaniedbanie sprawdzenia informacji na forach kosztowało mnie w dniu dzisiejszym kilka tysięcy złotych. Oczywiście złożyłem zawiadomienie w Prokuraturze o popełnieniu przestępstwa i powiadomiłem Inspekcję Handlową ale czy odzyskam choć część pieniędzy, tego niewiem. Dzisiejszy dzień pamiętał będę długo. Dlatego też wszystkich kolegów którzy chcieli odzwiedzic dziś siedzibę Koła przepraszam za moją nieobecność, a jako jedyne usprawiedliwienie dla niepamięci mam skołatane nerwy i puste konto.
Data: Wto Lis 20, 2007 6:42 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń 290

 

Zobacz cały wątek

Kurcze Miecios po raz kolejny oskarżasz mnie o kłamstwo to znalazłam w jakimś artykule:

2007-01-10 07:01:55
600 mln zł mniej na renty i emerytury

Dzięki senatorom PiS Świątynia Opatrzności Bożej będzie finansowana z pieniędzy przeznaczonych wcześniej na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych. Pieniądze, które miały zasilić FUS, zostaną także przerzucone na Inspekcję Handlową, budowę dróg czy ochronę zabytków. Środki Funduszu zostaną obcięte o 600 milionów złotych.

O sprawie pisze "Trybuna". Senat planuje przeznaczyć na Świątynię Opatrzności Bożej na warszawskim Wilanowie 40 milionów złotych. Państwowa dotacja na ten cel ma pochodzić z pieniędzy, jakie co roku dopłacane były do FUS, aby mógł on wykonywać swoje działania.

Może to juz nie aktualne NIE WIEM ale jednak taki pomysł był lub jest
Data: Nie Lut 11, 2007 21:44
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń 7691

Zobacz cały wątek

niestety, chyba zbytnio ufam ludziom. Poza tym ja jestem kompetentna w swoim zawodzie i nie zanm się na wielu rzeczach, a instalacje lpg między innymi do takich należą (chociaż zaczynam już łapać o co chodzi . Zakładałam gaz w moim poprzednim samochodzie kilka lat temu i nie miałam żadnych problemów, może dlatego teraz nie spodziewałam się takich przejść.
Policja twierdzi że tylko z powództwa cywilnego i z orzeczeniem rzeczoznawcy pzmotu. Na razie powiadomiłam inspekcję handlową (mogą dać im mandat) i urząd skarbowy. waham się nad pismem do ministerstwa transportu...
najbardziej zależy mi na ym, żeby ostrzec potencjalnych klientów tego i innych zakładów; dlaczego mamy dawać się oszukiwać? A moze znajdą się inni klienci Adgazu z podobnymi historiami?
Data: Piątek 11:27, 03 Sie 2007
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 1617

Zobacz cały wątek

cytat z H3M :

"Lista stacji skontrolowanych przez UOKiK wraz z wynikami kontroli :

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów opublikował wyniki kontroli
przeprowadzonej przez Inspekcję Handlową oraz Główny Urząd Miar na
prawie 600 stacjach benzynowych w Polsce. Okazało się, że 30 proc.
sprzedawanego na stacjach paliwa nie spełnia wymaganych norm
jakości, a na 19 proc. stacji dystrybutory odmierzały paliwo
nierzetelnie (na niekorzyść klienta)"
Data: 09-12-2004, 12:09
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń 1173

Zobacz cały wątek

Cytat: 135. Jakiś czas temu na Allegro kupiłem skaner niemieckiej firmy Tevion. Skaner zawiera niemieckie oprogramowanie i niemiecką instrukcję. Czy mogę zażądać od sprzedawcy polskiej instrukcji (wiem, że przepisy nakazują dołączenia polskiej instrukcji do produktu) i/lub polskiego (bo jest ten program z polską wersją językową) oprogramowania? A jeśli sprzedający mi odmówi? Co mogę wtedy zrobić?

Na podstawie art. 15 ustawy o języku polskim, używanie w obrocie prawnym wyłącznie obcojęzycznego nazewnictwa, między innymi towarów i usług, warunków gwarancji czy też instrukcji obsługi z informacją o właściwościach towarów i usług, z pominięciem polskiej wersji językowej, podlega karze grzywny. Do kontroli i nakładania grzywien został powołany Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Inspekcja Handlowa. Jeżeli sprzedawcą na Allegro była firma, to obowiązek dołączenia instrukcji w języku polskim wynika również z art. 3 ust. 6 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Jeśli sprzedawca odmawia dołączenia polskiej instrukcji obsługi, można powiadomić Inspekcję Handlową lub UOKiK, które to organy mają możliwość nałożenia na sprzedawcę kary. Ponadto, w sytuacji gdy Czytelnik nie był przez sprzedawcę wcześniej informowany, że skaner ma oprogramowanie i instrukcje obsługi wyłącznie w niemieckiej wersji językowej, może zwrócić się do sprzedawcy o ich dostarczenie w języku polskim, a gdy sprzedawca odmówi lub nie ma możliwości ich dostarczenia - oddać towar i zażądać zwrotu pieniędzy.

Data: Sob 16 Wrz, 2006 7:32 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 34
Wyświetleń 2763

Zobacz cały wątek

Cytat: Cytat:
tylko dlatego, że nie ma co zmieniać.

zobacz sobie jak to wyglada w niemczech :

Cytat:
Przepisy dotyczące praw konsumenckich mamy zgodne z standardami i dyrektywami UE. Na dodatek mamy PAŃSTWOWĄ Inspekcję Handlową i Rzeczników Praw Konsumenckich.

Dyrektywa Unii Europejskiej — akt prawa pochodnego Unii Europejskiej, którego mocą prawodawcy państw członkowskich Unii zostają zobowiązani do wprowadzenia określonych regulacji prawnych, służących osiągnięciu wskazanego w dyrektywie, pożądanego stanu rzeczy.

Dyrektywy mają różną wagę: zalecana, obowiązująca oraz wprowadzana na okres próbny. Dyrektywy w wielu kwestiach pozostawiają krajom członkowskim Unii znaczną swobodę wyboru rozwiązań.

To znaczy , ze nie mozna zrobić czegoś ponad standard ?



zgoda, zgoda, zgoda, też chciałbym mieć przepisy takie jak w Niemczech. Tam za wady odpowiada PRODUCENT. Dlatego każdą reklamację można załatwić od ręki i tak producent to "rozliczy". U nas niestety odpowiedzialność przerzucono na sprzedawcę. To dlatego jest zróżnicowanie na kraje "lepsze i gorsze" w podejściu producenta o którym wspominał moosacho.

Co do dyrektyw: mamy 2 letnią odpowiedzialność sprzedawcy a wiele krajów tylko roczną. To jest już ponad standard. Łatwiej też "nasłać" kontrolę np. PIH na mały sklepik niż na "WIELKIEGO PRODUCENTA"
Naprawdę ja też chciałbym tak jak w Niemczech.....a pracuję jako sprzedawca.

pozdrawiam ... i nie życzę reklamacji
Data: Pon Wrz 24, 2007 22:01
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 32
Wyświetleń 3290

Zobacz cały wątek

ram był wymieniany kilkakrotenie. W akcie desperacji nawet pojechałem osobicie do serwisu w krakowie po kolejną parę kości... Tam w tyma samym dniu wstawiłem kdfx i pram... do dzisiaj trzymam paragon na to ( ok 6 tysięcy za wszystko) a Sampler za kazdym razem trzeszczał. Postanowiłem walczyć poprzez inspekcję handlową z dystrybutorem....tylko jeden na pomorzu ;-)... oni po raz kolejny przyjęli sprzęt do serwisu...ale niestety nikt nie potrafił tego gówna naprawić a na wymianę sprzętu na nowy nie mogłem liczyć bo dystrybutor stwierdził że wszystko jest ok- i tak w koło przez rok ... przewalanie systemu też nic nie dało... Po kolejnej wysyłce do naprawiaczy okazało się ze nawet nie potrafili go złożyć i blachy które są w bocznych elementach obudowy zaklepali młotkiem , a odklejający sięsmall ribbon podkleili butaprenem co spowodowało że przestał działać....Jeśli chcesz chętnie prześlę całą dokumentację która pokazuje moje kopanie się z inspekcją, dystrybutorem i serwisem... WARTO BYŁO WYDAC OK 20 000 ŻEBY poznać markę KURZWEIL ...stąd moja alergia

....i czemu pomyliłem narzędzia???? Chciałem kupić kurzweila z samplerem w standardzie.... no to kupiłem... napisałem nawet list do USA....odesłali mnie do serwisu w polsce...bo po to szkolą serwisantów za oceanem żeby był z nich pożytek...MÓWIĄC KRÓTKO.... a wg mnie serwis nie powinien ograniczać się do odkręcenia płyty i włożeniu nowej kośći lub dodartkowego modułu...
Data: 02-01-09, 16:45
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 26
Wyświetleń 922

Zobacz cały wątek

Cytat: Narzekania przypominają mi pretensje mamusi,która jest poruszona tym, iż na lekcji religii księżulek znęca sie nad dziećmi w tym jej pociechą. Pytam wtedy po jaką cholerę wysyła dziecko na religię ???



Oj kolego coś z Twoim poczuciem sprawiedliwości i "normalności" jet nie tak.

Na religię wysyła się dzieci w innym celu niż wyżywanie się księży nad nimi. Każda matka ma prawo ma mieć pretensje w takiej sytuacji i jest to objawem troski o dziecko i otaczania go opieką. Należy też żądać od restauratorów "normalności". Jak to rozwiązać .... proszę bardzo - po wystawieniu rachunku "minimalnego" czyli 100 zł zamawiamy wodę za 3 złote. - prosimy o fakturę i drążymy temat zapłaty..
Jestem ciekawy - jaka pozycja znajdzie się na fakturze - różnica 100 zł - 3 złote za wodę ?
Zajmowanie stolika ?, rezerwacja ?, taniec z kelnerem ? z jakim vatem ? co można napisać co ma sens i nie da się zakwestionować przez US, UKS, Inspekcję Handlową ....
Data: 2008-06-28, 20:35
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 21
Wyświetleń 3145
Za Super Expressem:

Leją nam do baków siarkę
108 razy przekroczona norma zawartości siarki w oleju napędowym - taki rekord padł na stacji benzynowej "WK-OIL" w Pruszczu Gdańskim. Nieświadomi kierowcy tankują olej opałowy, który niszczy silniki.

Właściciel stacji z Pruszcza Wojciech Król nie przejął się wynikami kontroli. Kolejna stwierdziła zawartość siarki w oleju napędowym na poziomie 4970 mg/kg przy normie 50 mg/kg!

Jakość paliw w 2005 roku pogorszyła się. 14 proc. stacji benzynowych oferuje paliwo, które nie spełnia norm.

Najczęściej chrzczony jest olej napędowy, który mieszany jest z zasiarczonym olejem opałowym. Jest najgorszy w całej Unii Europejskiej! Co trzecia stacja paliw, namierzona przez inspekcję handlową, nadal sprzedaje złe paliwo.
Te stacje omijaj!

"WK-OIL", Pruszcz Gdański, ul. Łukasiewicza 2

"WK-OIL", Tczew, ul. 30 stycznia 43

"Adamex", Wrocław, ul. Tyska 18

"Kwadrat", Kłodzko, ul. Śląska 45a

"Gwarmet 6", Piława Dolna, ul. Główna 1

"FHU", Głogów, ul. Południowa 8

"OL-OL", Osielsko, ul. Szosa Gdańska 83

"Full Profit", Żyrzyn, Borysów 6

"Intertank", Pabianice, ul. Partyzancka 110

"Zetmar", Niechcice, ul. Zakładowa 9

"Chevron-Jansen", Kraków, ul. Czyżewkiego 1

"OTO", Kraków, ul. Głowackiego 56

"Mateo", Kraków, ul. Na Zakolu Wisły 14

"Marimpex", Odrzywół, ul. Radomska 2

Zobacz cały wątek

Źródło: UOKiK

Ponad 60 proc. skontrolowanych przez Inspekcję Handlową warsztatów samochodowych narusza interesy konsumentów - poinformował dziś Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nieprawidłowości dotyczą między innymi braku informacji o cenach usług oraz problemów z rozpatrywaniem reklamacji.

Kontrolą przeprowadzoną przez Inspekcję Handlową na zlecenie UOKiK, objęto przedsiębiorców świadczących usługi w zakresie diagnostyki i naprawy samochodów, usług blacharsko-lakierniczych oraz wulkanizacji. Nieprawidłowości ujawniono u 61 proc. skontrolowanych przedsiębiorców. To o 15 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2005 roku.

W toku kontroli najwięcej zastrzeżeń budził brak cenników za wykonywane usługi. Prawie 40 proc. warsztatów nie zamieszcza jasnych informacji o koszcie napraw, ponadto niewłaściwie podawane są ceny części i towarów dostępnych w placówkach. Tylko w 19 z 67 skontrolowanych zakładów klienci mieli możliwość obserwacji naprawianego auta. Zdaniem konsumentów jest to istotny element kontroli placówki pozwalający na uniknięcie np. podmiany części.

Aż 80 proc. warsztatów stosowało praktyki, które mogą naruszać interesy konsumentów. Przedsiębiorcy nie prowadzili rejestrów zgłoszonych reklamacji, a także nie określali na piśmie terminu realizacji usługi. Ponadto bardzo często zawierali jedynie umowy ustne. Praktyki usługodawców w znacznym stopniu mogą uniemożliwiać konsumentom dochodzenie swoich roszczeń z tytułu wadliwie wykonanej usługi oraz niedotrzymania terminu.

W następstwie kontroli Inspekcja Handlowa skierowała do przedsiębiorców ponad 50 wystąpień z żądaniem usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości. Ponadto inspektorzy nałożyli 37 mandatów, a także skierowali 3 wnioski do sądów rejonowych.
Data: 2007-01-29, 10:39
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 103

Zobacz cały wątek

po wykryciu lewego gazu lpg w dniu 17-08-2008r w firmie gazol przez inspekcję handlową firma ta dalej sprzedaje lewy gaz na stacje LPG w województwie lubelskim dziwnym trafem inspekcja kontroluje wszystkie stacje PRYWATNE oprócz tych nalerzących do gazolu
Data: 05-01-2009, 4:26
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 190

Zobacz cały wątek

Wpływ paliwa na silnik

Od ponad dwóch lat jakość paliw na stacjach benzynowych i w hurtowniach sprawdzana jest przez Inspekcję Handlową, podległą prezesowi UOKiK. Z kontroli wynika, że w pierwszej połowie 2007 roku 4,5% paliw nie spełniało wymogów jakościowych.

Co dzieje się z silnikiem samochodu po zatankowaniu paliwa złej jakości? Jak rozpoznać, że tankujemy gorsze paliwo? Jak unikać ryzyka? Jak często do warsztatów zgłaszają się osoby z awarią silnika spowodowaną zatankowaniem paliwa złej jakości? Marek Grodzieszka, dyrektor ds. technicznych w Auto Boss, wieloodziałowego dealera marki Ford, odpowiada na pytania.

Paliwo złej jakości, a silnik benzynowy - Bardzo trudno jest ocenić, czy awaria silnika spowodowana jest zatankowaniem paliwa złej jakości. Uszkodzenia wyglądają inaczej w silnikach benzynowych, a inaczej w silnikach diesla. W silniku benzynowym jakość paliwa rzutuje na funkcjonowanie całego układu paliwowego. Zatankowane paliwo o niższej liczbie oktanowej przekłada się na mniejszą moc silnika. Efekty można także zobaczyć na świecach (chociaż trudna jest ich diagnostyka, ze względu na wymianę świec co 60 tys. km). Paliwo może zaszkodzić innym urządzeniom: sondom Lambda i katalizatorom.

Paliwo złej jakości, a silnik diesel - Paliwo złej jakości, w tym przypadku olej napędowy, w silnikach wysokoprężnych najbardziej szkodzi układowi wtryskowemu, ponieważ wtryski są smarowane przez paliwo w trakcie pracy. Uszkodzenie wtryskiwaczy może spowodować niekontrolowany „wyciek” paliwa do komory spalania, co prowadzi do uszkodzenia całego silnika. Awaria wtryskiwaczy jest bardzo poważna i kosztowna w naprawie.

Efekty zatankowania paliwa złej jakości - Pojazd do którego zatankowano paliwo złej jakości ma mniejszą moc, co można odczuć pod pedałem gazu. Oprócz tego, że silnik jest słabszy, można zaobserwować stukanie, nierówną pracę silnika, zwłaszcza na biegu jałowym, a także większe niż przeciętnie zużycie paliwa.

Obecna sytuacja na rynku - Największa fala zgłoszeń uszkodzeń silnika w skutek zatankowania paliwa o obniżonej jakości, szczególnie oleju napędowego, miała miejsce około 1,5-2 lata temu, wtedy to odnotowywaliśmy w naszym serwisie 3-4 zgłoszenia awarii w tygodniu. Obecna sytuacja przestawia się znacznie lepiej, przeprowadzane kontrole przynoszą efekty. Pomimo tego, zalecam ostrożność - dodaje.

Rady i zalecenia Należy zachować ostrożność i tankować na sprawdzonych renomowanych stacjach. Nieocenione są opinie znajomych i innych kierowców na temat danej stacji. Najlepiej mieć swoje stałe miejsce i nie dać się skusić na gwałtowne obniżone (promocyjne) ceny paliwa.
Data: Czw 11 Paź, 07 09:12
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 16

Zobacz cały wątek


Polska
04-10-2008, 08:54

Co piąty produkt spożywczy sprzedawany w hipermarketach jako tzw. marka własna nie powinien w ogóle trafić do sprzedaży - wynika z najnowszego raportu Inspekcji Handlowej. Najwięcej jakościowych bubli wykryto w Auchan, Realu i Biedronce.

- Jakościowych norm nie spełnia co druga kostka masła, 39 proc. serów żółtych, 30 proc. koncentratów pomidorowych, 28 proc. ryb mrożonych - wylicza Anna Jawoszek, rzecznik prasowy Głównego Inspektora Inspekcji Handlowej.

Producenci celowo używają tanich wypełniaczy, takich jak skrobia czy woda, po to aby zmniejszyć koszty produkcji.

Dodatek skrobi sprawia, że można zatuszować fakt, iż do wyprodukowania koncentratu użyto mniej pomidorów. Dzięki temu sieć może sprzedać malutką puszkę już za 70 groszy, podczas gdy podobna, ale sygnowana marką producenta - zwykle kosztuje ponad 1 zł.

Podobnie fałszuje się masło: dolewa się wody lub dodaje tańszych tłuszczów roślinnych. Kostkę masła można kupić w markecie już za mniej niż 2 zł, podczas gdy ta pod renomowaną marką kosztuje zwykle prawie 4 zł.

Sieci nie zawsze też rzetelnie informują o składzie produktów. Wiedzą, że wielu ludzi odrzuca produkty, które zawierają sztuczne dodatki: konserwanty, barwniki, polepszacze smaku i zapachu. Ale te dodatki pozwalają znacznie obniżyć koszty produkcji. Więc sieci czasem "zapominają" je wymienić na etykiecie - czytamy w gazecie.

Liderem wśród dostawców bubli pod marką sklepową okazał się Auchan - aż co trzeci produkt nie spełniał norm narzuconych przepisami lub był niezgodny z deklaracjami sprzedawcy.

Niewiele lepiej było w Biedronce, Realu i Plus Discount, gdzie kwestionowano mniej więcej co czwarty badany produkt. W sklepach dyskontowych produkty marki własnej stanowią ok. 86 proc. oferty, w hipermarketach i supermarketach - od kilku do kilkunastu procent.

Polacy dosyć sceptycznie podchodzą do produktów sprzedawanych pod markami hipermarketów. Wolą droższe ale lepszej jakości żywność znanych wytwórców. Jak wynika z danych firmy badawczej Nielsen w 2007 r., produkty robione na zlecenie sieci stanowiły zaledwie 8,5 proc. sprzedawanych w Polsce artykułów.

Dziennik Polska wylicza też wady ujawnione przez Inspekcję Handlową:
Masło - fałszowane tłuszczem roślinnym, zawyżona zawartość wody;
Sery - nieczysty, jełki lub gorzki smak, obniżona zawartość białka, zbyt wysoka lub zbyt niska zawartość tłuszczu;
Koncentraty pomidorowe - zbyt rzadka, półpłynna konsystencja, dodatek skrobi;
Ryby - zbyt gruba warstwa glazury, wysuszona powierzchnia;
Miody - fałszowano je glukozą i innymi cukrami;
Wędliny - obniżona zawartość mięsa, zbyt dużo tłuszczu;
Przetwory warzywne - masa produktu w zalewie niższa od deklarowanej, obecność kawałków owoców i warzyw z plamami chorobowymi.

Źródło:
Data: 16 Październik 2008, 22:00
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 634

Zobacz cały wątek

Lalki podwyższonego ryzyka
kło
2008-04-03, ostatnia aktualizacja 2008-04-03 15:45
link:

Co trzecia zabawka skontrolowana pod koniec ubiegłego roku przez Inspekcję Handlową nie powinna znaleźć się w sklepach.
Fatalnie jest z oznaczeniami i koniecznymi informacjami, takimi jak instrukcje i ostrzeżenia. Bywa tak, że nie ma ich wcale, a czasami są wzajemnie sprzeczne. Inspektorzy znaleźli np. farby do malowania palcami, których dystrybutor nie poinformował, jakie substancje nadają im gorzki smak i jakie konserwanty są w składzie, albo pojazd terenowy Hot Wheel bez ostrzeżenia, jak małe dziecko może się nim bawić.

Bez instrukcji (jest ona konieczna do bezpiecznego używania) sprzedawano np. lalkę Adorable, hulajnogę, mikser czy wiszącą huśtawkę. Rodzice nie mieli się skąd dowiedzieć, że magicznym mieczem lub maszyną do szycia maluchy mogą się bawić tylko pod nadzorem kogoś dorosłego, oraz jak się obchodzić z groźnymi dla nich plasteliną lub modeliną. Z kolei rowerek Tricycle wymaga nie tylko ostrożności i specjalnych umiejętności, ale też elementów ochronnych - ale to dystrybutor przemilczał.

Na dzieci czeka jeszcze sporo innych zasadzek przygotowanych przez dorosłych. Telefon Teletubiś wydaje przeraźliwe dźwięki, które mogą uszkodzić maluchowi słuch. Z pistoletu ze strzałkami odpadają gumowe przyssawki, które mają amortyzować ewentualne uderzenie; wtedy robi się niebezpiecznie. Jest mnóstwo zabawek, z których dziecko bez większego trudu może oderwać małe części i je połknąć; czasami nawet nie musi ich odrywać, bo są one luźnym elementem całości. Zabawa pieskiem na długim sznurku może się skończyć owinięciem linki wokół szyi i uduszeniem. Łabędź na sprężynie straszy wystającym kawałkiem drutu, a hulajnoga światło-muzyka, telefon Spiderman czy zestaw piękności - zadziorami, które łatwo mogą zranić. W kosmetykach Mój prawdziwy makijaż zasadzka jest niewidoczna, ale w laboratorium stwierdzono, że z zabawki uwalnia się zbyt dużo ołowiu i chromu, zaś lalki Sweet girl, Bobo i Baby Jeremy oraz kolorowa piłka wydzielają rakotwórcze ftalany. Wciąż jeszcze w sklepach są rosnące pod wpływem wody rzeczy, np. żółw w jajku. Być może z premedytacją wyprodukowano dziecięcy domek zabawowy z drzwiami na suwak, z którego maluch nie może wyjść bez pomocy z zewnątrz. Dziwnym pomysłem są też zabawki z elementami ze szkła.

W laboratorium przebadano też zestaw koralików Bindeez, w którym wykryto toksyczny 1,4-butanodiol; importer zobowiązał się wycofać je ze sprzedaży.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Data: 2008-04-03, 16:39
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 235
Wyświetleń 2425

Zobacz cały wątek

A ja poradzę ci tak - jak nie wiesz,jakie paliwo ma wybrana przez ciebie stacja,to zawsze możesz poprosić o raport z ostatniej kontroli paliwa przez Inspekcję Handlową.Obsługa stacji ma obowiązek ci tą listę pokazać.A jak nie chcą pokazać lub się w jakiś sposób wykręcają,to znaczy,że mają coś na sumieniu.A tutaj masz link do stronki UOKiK -
Możesz pobrać sobie listę stacji,w których była robiona kontrola od stycznia do września i możesz porównać,która stacja oszukuje.
Data: Niedziela 11:36, 11 Lis 2007
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 149
Cytat: Odpowiadam czemu zapłaciłem za kluczyk.
Zapłaciłem bo trzeba było zapłacic przed zamówieniem. A teraz trudno jest zabrać Aso pieniądze.

Cytat: Nie mam sił, nie wiem, może skargę napisać, reklamację?
Proszę o radę.



Na wstępie proponuję Państwową Inspekcję Handlową
87-100 Toruń, Pl. Teatralny 2
tel. (56) 621-84-41 fax. 655-43-93

Zadzwoń i porozmawiaj...

Zobacz cały wątek

W Rybniku w ASO też czasami każą zostawiać dowód, bo niby na jazdy testowe. Ale po doświadczeniach Kolegi, nie popełnie więcej tego błędu (zostawianie dowodu).
Ja w takiej sytuacji przede wszystkim powiadomił bym Państwową Inspekcję Handlową (podobno PIHu firmy się boją).
Ja jeździłem ostatnio zastępczym, powiedzieli mi, że odpowiadam za szkody do wysokości 1% wartości samochodu.
Pozdrawiam i życzę powodzenia. Dowal im! Bądź twardy!
Data: 25 Sierpień 2006, 19:00
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 37
Wyświetleń 2371

Zobacz cały wątek

To nie skandal ,to Dzidzia !.Tą kobietę powinno juz dawno usunąć się z funkcji kierowniczej ,albo lepiej z LPGK. Prywatny folwark stworzony przez wyżej wymienioną ,powinien być dawno skasowany przez PIP, inspekcję handlową i Prezesa LGPK.Śmiech mnie ogarnia ,że tacy ludzie mogą jeszcze pełnic funkcje kierownicze.WON !!Zapytajcie pracowników cmentarza !
Data: on Pią Lis 21, 2008 1:08 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 24
Wyświetleń 678

Zobacz cały wątek

Cytat: nie moge pojąć , że rządzący nic nie robią , żeby cos w tej kwestii zmienić.



tylko dlatego, że nie ma co zmieniać. Przepisy dotyczące praw konsumenckich mamy zgodne z standardami i dyrektywami UE. Na dodatek mamy PAŃSTWOWĄ Inspekcję Handlową i Rzeczników Praw Konsumenckich.
Data: Pon Wrz 24, 2007 21:20
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 32
Wyświetleń 3290

Zobacz cały wątek

Cytat: mała podpowiedz - czy dostałeś instrukcje obsługi po Polsku jak nie to koleś może mieć pecha

przykład

135. Jakiś czas temu na Allegro kupiłem skaner niemieckiej firmy Tevion. Skaner zawiera niemieckie oprogramowanie i niemiecką instrukcję. Czy mogę zażądać od sprzedawcy polskiej instrukcji (wiem, że przepisy nakazują dołączenia polskiej instrukcji do produktu) i/lub polskiego (bo jest ten program z polską wersją językową) oprogramowania? A jeśli sprzedający mi odmówi? Co mogę wtedy zrobić?

Na podstawie art. 15 ustawy o języku polskim, używanie w obrocie prawnym wyłącznie obcojęzycznego nazewnictwa, między innymi towarów i usług, warunków gwarancji czy też instrukcji obsługi z informacją o właściwościach towarów i usług, z pominięciem polskiej wersji językowej, podlega karze grzywny. Do kontroli i nakładania grzywien został powołany Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Inspekcja Handlowa. Jeżeli sprzedawcą na Allegro była firma, to obowiązek dołączenia instrukcji w języku polskim wynika również z art. 3 ust. 6 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Jeśli sprzedawca odmawia dołączenia polskiej instrukcji obsługi, można powiadomić Inspekcję Handlową lub UOKiK, które to organy mają możliwość nałożenia na sprzedawcę kary. Ponadto, w sytuacji gdy Czytelnik nie był przez sprzedawcę wcześniej informowany, że skaner ma oprogramowanie i instrukcje obsługi wyłącznie w niemieckiej wersji językowej, może zwrócić się do sprzedawcy o ich dostarczenie w języku polskim, a gdy sprzedawca odmówi lub nie ma możliwości ich dostarczenia - oddać towar i zażądać zwrotu pieniędzy.



nie, nie, ja tej lunety nie kupiłem, nie chce mi sie wywalac kase po to zeby potem ewentualnie latac i ciągac sie po sądach i takich tam. Koleś w sklepie [wwa sklep w c.h. arkada pod mostem poniatowskiego] myslał ze znalazł łosia i się przejechał.

A lunetka to Nikko, tyle ze troche chińszczyzną zajeżdżała
Data: Sob 16 Wrz, 2006 8:37 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 34
Wyświetleń 2763

Zobacz cały wątek

Jeżeli czujesz się pokrzywdzonym, to zawiadom Policję lub Państwową Inspekcję Handlową o popełnionym czynie zabronionym, a okaże się czy jest to pusty przepis. Nie będziesz musiał niegocjować. Oni zrobią robotę za Ciebie.

:one:
Data: Pią 17 Paź, 2008 6:55 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 54
Wyświetleń 4141
Przeterminowane wędliny, mięso oraz kiełbasy "odświeżane" olejem znalazła "Gazeta" i Państwowa Inspekcja Handlowa w gdańskim sklepie Zbigniewa Nowaka, wiceprezesa Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP

O tym, że w mięsnym przy ul. Kombatantów 4/10 na gdańskiej Zaspie serwuje się przeterminowany towar poinformowała nas klientka placówki. My zawiadomiliśmy Państwową Inspekcję Handlową i wraz z jej pracownikami udaliśmy się na zakupy. Inspektorzy stwierdzili, że mięso, które nabyliśmy, jest nieświeże i natychmiast przeprowadzili kontrolę całego towaru. Ze sprzedaży wycofali ok. 46 kg żywności - 35 kilogramów to produkty przeterminowane i zepsute, 11 kilogramów wędlin było sztucznie "odświeżanych" (prawdopodobnie smarowano je olejem dla lepszego wyglądu). Znaleziono także uchybienia formalne: na niektórych towarach nie było widocznych dla klientów cen, część produktów nie miała dat przydatności do spożycia, a trzy sprzedawczynie nie miały aktualnych badań lekarskich.

Pracownicy oraz kierownik sklepu będą teraz składać wyjaśnienia w PIH-u. Inspekcja spróbuje ustalić czy to jednorazowa wpadka, czy też normalna praktyka w placówce.

Współwłaścicielem sklepu Rzeźnik jest Zbigniew Nowak - wiceprezes Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP oraz radny powiatu gdańskiego. Nowak nie ma nic przeciwko temu, żeby PIH skontrolował pozostałe jego sklepy (jest ich w Trójmieście kilkanaście). - Jestem przekonany, że ta sytuacja nie powtarza się w żadnym z punktów sieci Zakłady Mięsne Nowak - twierdzi.

Zakwestionowany przez PIH towar trafił do utylizacji.

Dla Gazety

Elżbieta Łobacz, zastępca wojewódzkiego inspektora państwowej inspekcji handlowej w Gdańsku:

W trakcie postępowania będziemy wyjaśniać, które osoby są odpowiedzialne za zaistniałą sytuację. Wstępnie możemy powiedzieć, że odpowiedzialny jest zawsze bezpośredni sprawca, czyli pracownik i jego kierownik. Dodatkowo właściciel odpowiada z tytułu braku nadzoru. Po wyjaśnieniach zdecydujemy, czy skierujemy wnioski o ukaranie do sądu grodzkiego czy do prokuratury, a także na kogo personalnie nałożymy mandaty [ich maksymalna wysokość to 500 zł - red.].

Zbigniew Nowak

Żałuję, że nikt wcześniej o nieprawidłowościach nie informował bezpośrednio nas - mnie i brata Ryszarda, odpowiadającego za sklepy detaliczne. Na pewno wyciągniemy z tego konsekwencje. To dla nas sygnał, by częściej przeprowadzać wewnętrzne kontrole w naszych sklepach i dokładniej szkolić personel, przede wszystkim kierowników - to oni bezpośrednio za to odpowiadają. Kierownik musi wiedzieć, że towar nienadający się do spożycia musi trafić do utylizacji. On za to odpowiada.

Źródło: Gazeta Wyborcza (Katarzyna Wiatroszak) 02-06-2005

Zobacz cały wątek

Trochę OT się nam zrobił
Do niedawna robiłem benzyniakiem ok. 50 kkm rocznie (przez ok 5 lat), a teraz tylko 10-20 kkm rocznie głównie dislem.
Zdecydowanie uważam, że miasto to benzyniak, a trasa diesel lub duża benzynka.
Co do jakości to nie optuję za żadną z marek gdyż w całym kraju jest różnie. Faktem jest, że w każdej sieci są lepsze i gorsze punkty. Pamiętam jak jakieś 4 lata temu zatankowałem V Power 99 na Shellu i na baku 50 L zrobiłem raptem 350 km Toyotą Corollą 1.4 97 KM. Auschan, czy Tesco ma to samo paliwo, a jedynie może inne dodatki. Na pewno jednak bazują na związywaniu klienta i ilości sprzedawanego paliwa.

Nie ma o co kruszyć kopii.
Aby trochę zakończyć OT :

Kontrola stacji paliw (Pb 95, Pb 98 i ON)

Lista stacji skontrolowanych w okresie od 14 stycznia do 31 października 2008 roku

Zasady publikacji listy z wynikami kontroli stacji paliw i hurtowni

1. Przedstawione wyniki kontroli przeprowadzonych przez Inspekcję Handlową podawane są do publicznej wiadomości na podstawie ustawy z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. 2007 r. Nr 50, poz. 331).

2. Tabela zawiera wyniki badań laboratoryjnych paliwa sprzedawanego w dniu kontroli.

3. Tabela zawiera wyniki badań ze stacji, gdzie czynności kontrolne zostały zakończone (tzn. po badaniu próbki kontrolnej lub po rezygnacji przez kontrolowanego z jej badania).

4. Wyniki badań jakości paliwa zostały opisane w następujący sposób:

a) litera D oznacza, że próbka spełnia wymagania jakościowe (parametry) określone w rozporządzeniu Ministra Gospodarki i Pracy z 19 października 2005 r. w sprawie wymagań jakościowych dla paliw ciekłych (Dz. U. Nr 216, poz. 1825 ze zm.).

b) symbole wymienione poniżej oznaczają, że w badanej próbce paliwa parametr oznaczony tym symbolem nie spełnia normy określonej w rozporządzeniu w sprawie wymagań jakościowych dla paliw ciekłych:

G- Gęstość w temp. 15ºC
MON- Motorowa liczba oktanowa MON
RON- Badawcza liczba oktanowa RON
S- Zawartość siarki
Sf 100- Skład frakcyjny do temp. 100ºC odparowuje
Sf 150- Skład frakcyjny do temp. 150ºC odparowuje
Sf-250- Skład frakcyjny do temp. 250ºC odparowuje
Sf-350- Skład frakcyjny do temp. 350ºC odparowuje
Sf-70- Skład frakcyjny do temp. 70ºC odparowuje
Sf-95%- Skład frakcyjny 95% (V/V) destyluje do temperatury
Sf-FBP- Temperatura końca destylacji
Sf-R- Pozostałość po destylacji
TZ- Temperatura zapłonu
VP- Prężność par, DVPE
E - przekroczona zawartość eterów,
O - przekroczona zawartość tlenu,
Me - przekroczona zawartość metanolu,
B - przekroczona zawartość benzenu.

W wykazie obok ww. symboli podane są wyniki analiz parametrów wraz ze wskazaniem ich dopuszczalnych wartości.

Źródło:
Data: 22 Lis 2008 | 14:37
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 84
Wyświetleń 4156

Zobacz cały wątek

Przeterminowane wędliny, mięso oraz kiełbasy "odświeżane" olejem znalazła "Gazeta" i Państwowa Inspekcja Handlowa w gdańskim sklepie Zbigniewa Nowaka, wiceprezesa Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP

O tym, że w mięsnym przy ul. Kombatantów 4/10 na gdańskiej Zaspie serwuje się przeterminowany towar poinformowała nas klientka placówki. My zawiadomiliśmy Państwową Inspekcję Handlową i wraz z jej pracownikami udaliśmy się na zakupy. Inspektorzy stwierdzili, że mięso, które nabyliśmy, jest nieświeże i natychmiast przeprowadzili kontrolę całego towaru. Ze sprzedaży wycofali ok. 46 kg żywności - 35 kilogramów to produkty przeterminowane i zepsute, 11 kilogramów wędlin było sztucznie "odświeżanych" (prawdopodobnie smarowano je olejem dla lepszego wyglądu). Znaleziono także uchybienia formalne: na niektórych towarach nie było widocznych dla klientów cen, część produktów nie miała dat przydatności do spożycia, a trzy sprzedawczynie nie miały aktualnych badań lekarskich.

Pracownicy oraz kierownik sklepu będą teraz składać wyjaśnienia w PIH-u. Inspekcja spróbuje ustalić czy to jednorazowa wpadka, czy też normalna praktyka w placówce.

Współwłaścicielem sklepu Rzeźnik jest Zbigniew Nowak - wiceprezes Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP oraz radny powiatu gdańskiego. Nowak nie ma nic przeciwko temu, żeby PIH skontrolował pozostałe jego sklepy (jest ich w Trójmieście kilkanaście). - Jestem przekonany, że ta sytuacja nie powtarza się w żadnym z punktów sieci Zakłady Mięsne Nowak - twierdzi.

Zakwestionowany przez PIH towar trafił do utylizacji.

Dla Gazety

Elżbieta Łobacz, zastępca wojewódzkiego inspektora państwowej inspekcji handlowej w Gdańsku:

W trakcie postępowania będziemy wyjaśniać, które osoby są odpowiedzialne za zaistniałą sytuację. Wstępnie możemy powiedzieć, że odpowiedzialny jest zawsze bezpośredni sprawca, czyli pracownik i jego kierownik. Dodatkowo właściciel odpowiada z tytułu braku nadzoru. Po wyjaśnieniach zdecydujemy, czy skierujemy wnioski o ukaranie do sądu grodzkiego czy do prokuratury, a także na kogo personalnie nałożymy mandaty [ich maksymalna wysokość to 500 zł - red.].

Zbigniew Nowak

Żałuję, że nikt wcześniej o nieprawidłowościach nie informował bezpośrednio nas - mnie i brata Ryszarda, odpowiadającego za sklepy detaliczne. Na pewno wyciągniemy z tego konsekwencje. To dla nas sygnał, by częściej przeprowadzać wewnętrzne kontrole w naszych sklepach i dokładniej szkolić personel, przede wszystkim kierowników - to oni bezpośrednio za to odpowiadają. Kierownik musi wiedzieć, że towar nienadający się do spożycia musi trafić do utylizacji. On za to odpowiada.

Źródło: Gazeta Wyborcza (Katarzyna Wiatroszak) 02-06-2005
Data: Pią Cze 03, 2005 8:51
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń 1713

Zobacz cały wątek

Zróbcie porządek z tym handlem

Apelujemy do władz Warszawy: skończmy z ulicznymi stoiskami!

Nielegalne kramy wracają masowo na ulice stolicy. Prezydent Warszawy nie spieszy się do zmiany tej sytuacji. Dlatego apelujemy do nich: czas przenieść handlarzy na bazary!

Prezydent Kaczyński wielokrotnie mówił o konieczności ucywilizowania ulicznego handlu w centrumWarszawy.
W rozmowie z Życiem Warszawy powtarza: – Zapanujemy nad tym procederem. Wciągniemy do współpracy inspekcję skarbową i uporamy się z nielegalnymi kramiarzami, przenosząc ich na bazary. Mydło i powidło
To jednak cały czas tylko teoria. Nadalnic konkretnego się nie dzieje. (sic )

Tymczasem rzeczywistość wygląda źle. Zachodnie części placów Defilad i Konstytucji, ulice Marszałkowska, Świętokrzyska, al. Jana Pawła II, ronda Babka i de Gaulle’a − to tylko nieliczne miejsca, w których uliczny nielegalny handel wciąż kwitnie. Sprzedaje się tu wszystko – od kwiatówprzez pomidory po sznurówki.

− Nielegalni handlarze nie tylko psują wizerunek Warszawy, ale również odbierają pracę uczciwym, płacącym podatki warszawskim handlowcom.

Mam dość toleracji urzędników, żyjących z moich podatków, dla takich łobuzów ocenia Norbert Pomarański, właściciel sklepu spożywczego w Śródmieściu. Co tu zrobić? Warszawscy urzędnicy, choć przyznają, że problem dzikiego handlu po kilkuletniej przerwie wraca w dużym nasileniu, to nie bardzo wiedzą, jak sobie z nim poradzić.

Miasto nie powinno tolerować sytuacji, gdy ktoś prowadzi działalność handlową, zajmując miejskie powierzchnie i nie wnosi obowiązkowej opłaty − ocenia Jarosław Brysiewicz, szef wydziału działalności gospodarczej urzędu Warszawy. Od razu jednak dodaje, że raczej służby porządkowe powinny kontrolować nielegalnych sprzedawców, a urzędnicy. Mandaty się sypią Dlaczego do tej pory nie było wielkiej akcji przeciw handlarzom, choć urzędnicy zauważyli problem.

− Bo wielkie akcje muszą byćo rganizowane przy udziale wielu służb – inspekcji skarbowej, pracy, UOKiK. Trudno zorganizować takie przedsięwzięcie, ale mamy je w planach. stwierdza Tomasz Ziemiński, rzecznik straży miejskiej.

Niepotrafi jednak podać nam terminu przeprowadzenia takiej akcji. –Narazie gdy zobaczymy, że ktoś handluje nielegalnie, zawsze dostaje mandat od 50 do 500zł − deklaruje rzecznik. Ale, jak wiadomo nieoficjalnie, powody wstrzymywania akcji przeciw handlarzom są inne.

Na tolerowanie ulicznego handlu pozwala sam prezydent Lech Kaczyński, co ma związek ze zbliżającą się kampanią wyborczą. –

Jego zdaniem to zjawisko powinno być ucywilizowane, ale nie teraz − mówi nam członek kierownictwa straży proszący o anonimowość.

Sam prezydent jednak zaprzeczył tym argumentom. Od handlu są bazary Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha przekonuje tymczasem, że problem rozwią że tylko szybkie działanie władz miasta, czyli przeniesienie handlarzy w oficjalne miejsca handlowe. – W stolicy jest przecież wiele bazarów, które idealnie nadają się na handel stolikowy – ocenia Andrzej Sadowski. Aby zmieścić wszystkich „stójkowych” na bazarach, trzeba stworzyć dwa, trzy nowe miejsca tego typu.

Data: 16.03.2005
VIDE: dzisiejsze "Życie Warszawy"
Data: Sro Mar 16, 2005 6:12
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 263
Wyświetleń 36605

Zobacz cały wątek

Poprawia się jakość paliw w Polsce – wynika z kontroli przeprowadzonych przez Inspekcję Handlową w 2006 roku. Niewiele ponad 2 proc. zbadanych stacji sprzedawało benzynę lub olej napędowy złej jakości – trzykrotnie mniej niż w 2005 roku.

Od 1 maja 2004 roku Polska przedstawia Komisji Europejskiej raporty na temat jakości paliwa znajdującego się w obrocie. W tym celu podległa Prezesowi UOKiK Inspekcja Handlowa kontroluje losowo wybrane stacje benzynowe. Na każdej pobierana jest jedna próbka. W 2006 roku prawie 2,4 proc. zbadanego paliwa nie spełniało wymogów jakościowych, podczas gdy rok wcześniej było to ponad 6 proc.

Poprawiła się jakość oferowanego na stacjach oleju napędowego – kryteriów nie spełniało zaledwie 1,3 proc. próbek (w 2005 roku prawie 8 proc.). Polepszyła się także jakość benzyny – normom nie odpowiadało 2,8 proc. pobranych próbek (w 2005 roku – 5 proc.).

Dążąc do wyeliminowania z obrotu paliwa niespełniającego wymogów jakościowych IH przeprowadziła kontrole na stacjach benzynowych i w hurtowniach, na które napłynęły skargi i informacje od konsumentów oraz organów ścigania, a także tych, na których w latach ubiegłych ujawniono nieprawidłowości. Inspektorzy pobrali 3188 próbek benzyny i oleju napędowego pochodzących z 1539 stacji. Wymogów jakościowych nie spełniało 172 próbki – co stanowi 5,4 proc. zbadanych. W przypadku 55 skontrolowanych hurtowni wskaźnik ten wyniósł prawie 6 proc.

Systematycznie spada liczba stacji, które pomimo przeprowadzonych kontroli nadal sprzedają paliwo niespełniające wymagań jakościowych. Obowiązujące przepisy przewidują surowe sankcje za obrót paliwem złej jakości – grzywnę w wysokości do 1 mln złotych lub karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. W wyniku kontroli przeprowadzonych w latach 2005-2006 skierowano 126 aktów oskarżenia do sądów przeciwko nieuczciwym przedsiębiorcom. Do tej pory wydano 61 wyroków skazujących oskarżonych na kary grzywny lub łącznie kary pozbawienia wolności w zawieszeniu i kary grzywny.

W efekcie przeprowadzonych w ubiegłym roku kontroli Inspekcja Handlowa wydała 27 decyzji o wycofaniu z obrotu paliw niespełniających wymagań jakościowych oraz przekazano informacje o tych faktach wojewódzkim inspektoratom środowiska. Ponadto do Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki przesłano dane dotyczące 147 stacji i baz paliwowych, w przypadku których stwierdzono naruszenie warunków udzielonych koncesji na obrót paliwami ciekłymi oraz przepisów ustawy prawo energetyczne. Prezes URE jest uprawniony do zakazania sprzedaży paliwa tym przedsiębiorcom, którzy naruszają warunki koncesji.

Wśród paliw oferowanych na stacjach najwięcej odstępstw od wymagań jakościowych zanotowano w województwie pomorskim (9,31 proc.). Wśród pobranych próbek zanotowano najwyższe poziomy siarki – na stacji paliw w Rakowcu dopuszczalną normę przekroczono o ponad 130 razy. Najlepsze wyniki w tym zakresie uzyskano w województwach małopolskim (1,66 proc.) i świętokrzyskim (2,11 proc.).

Jakość sprzedawanego paliwa od trzech lat systematycznie poprawia się. Wpływ na to mają regularnie prowadzone kontrole, ściślejsza współpraca Inspekcji Handlowej z policją i CBŚ, a także wzrost ilości aktów oskarżenia kierowanych do sądów przez prokuratorów.

Od 1 stycznia 2007 roku obowiązuje nowa ustawa o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw, która pozwala kontrolować cały łańcuch dystrybucyjny począwszy od stacji paliw poprzez hurtownie i bazy paliwowe aż do producenta. Ponadto ustawa rozszerza system kontroli o nowe gatunki: gaz skroplony (LPG), sprężony gaz ziemny (CNG), lekki olej opałowy, biopaliwa ciekłe. Jednak obecnie zwiększenie zakresu przedmiotowego kontroli uniemożliwia brak stosownych rozporządzeń.

Źródło: UOKiK
Data: Czw 01 Mar 2007, 14:22
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 3799

Zobacz cały wątek

Cytat: ...od zawsze wisi tam informacja, że towar zakupiony nie podlega zwrotowi...

Wystarczy nasłać inspekcję handlową
Data: Sob 05 Maj, 2007 20:54
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 7
Wyświetleń 741

Zobacz cały wątek

Czy Polska umocni się na prowadzeniu na liście krajów członkowskich UE,
w których sprzedawane są najgorszej jakości paliwa ? Mad

Pogarsza się jakość paliw sprzedawanych na stacjach benzynowych w Polsce - poinformował na środowej konferencji prasowej prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) Cezary Banasiński.

Z kontroli przeprowadzonych w 2005 roku przez Inspekcję Handlową (IH) wynika, że w 6% stacji benzynowych w Polsce sprzedaje się paliwo niewłaściwej jakości. Jest to ok. 1% więcej niż w 2004 roku.

Zdecydowanie pogorszyła się jakość sprzedawanego na stacjach oleju napędowego. Kryteriów jakościowych nie spełniło w ubiegłym roku 8% pobranych próbek, podczas gdy w 2004 roku wskaźnik ten wyniósł nieco ponad 5%. Lekko pogorszyła się jakość sprzedawanych benzyn 95 i 98. Wadliwa okazała się, podobnie jak w 2004 roku, w przybliżeniu co 20. pobrana próbka.

Banasiński podkreślił, że niepokojącym zjawiskiem jest recydywa wśród właścicieli stacji benzynowych. Jak wykazała kontrola Inspekcji Handlowej, na co trzeciej stacji, na której w 2004 roku wykryto paliwo niewłaściwej jakości, nadal oferowana jest "zła" benzyna i olej napędowy.

IH bada jakość paliw w dwóch systemach: europejskim oraz krajowym. W tym drugim kontrole przeprowadzane są nie tylko na losowo wybranych stacjach paliw, ale także na tych, na które napływają skargi.

Według systemu krajowego na ponad 18% skontrolowanych stacji zakwestionowano jakość oleju, a na ponad 9% jakość benzyn.

Najwięcej stacji, na których wykryto paliwa złej jakości, było w woj. lubuskim, śląskim i wielkopolskim; najmniej było ich w województwach warmińsko-mazurskim, podlaskim i dolnośląskim.

Prezes UOKiK zwrócił uwagę, że na wyniki kontroli może mieć wpływ wejście w życie od początku 2005 r. zaostrzonych norm dotyczących zawartości siarki w paliwie.

Główny Inspektor Inspekcji Handlowej Stanisław Nowak poinformował, że oprócz IH, stacje paliw sprawdzał także Główny Urząd Miar, który wykrył, że co piąty dystrybutor ma wady. W efekcie kontroli wycofano ze stacji 5% dystrybutorów, które źle odmierzały ilość sprzedawanego paliwa.

Wiceprezes UOKiK Jarosław Maćkowiak zaznaczył, że pomimo dobrze działającego systemu kontroli, właściciele stacji paliw, którzy sprzedają złej jakość paliwo, pozostają bezkarni. - W 2005 roku na 251 zawiadomień skierowanych przez Inspekcję do prokuratury, sądy wydały 12 wyroków skazujących właścicieli na grzywnę w łącznej wysokości 34 tysięcy złotych. Tymczasem polskie prawo przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat lub grzywnę w wysokości do 1 mln zł - powiedział.

Dodał, że sytuację może poprawić wprowadzenie kar administracyjnych na właścicieli stacji, którzy sprzedają paliwo złej jakości.

Przedstawiciele UOKiK poinformowali także, że kontrole jakości paliw przeprowadzone w 2006 roku będą brały pod uwagę nie tylko normy środowiskowe - jak to miało miejsce do tej pory - ale także wpływ jakości paliwa na użytkowanie samochodu. Chodzi tu m.in. o sprawdzenie, jaki rodzaj oleju jest sprzedawany na stacjach w zimie.

(PAP)

Nie dosc, ze marne paliwo to jeszcze dystrybutory oszukuja ... ehh
Data: Sob Lut 04, 2006 3:37 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 29
Wyświetleń 3385

Zobacz cały wątek

Cytat:
Hasło "promocja" brzmi zachęcająco. Niestety, w przypadku ponad połowy polskich supermarketów, jest "nabijaniem klientów w butelkę". Takie wnioski płyną z wydanego właśnie raportu Inspekcji Handlowej, która zbadała mechanizm promocji i obniżek w sklepach wielkopowierzchniowych.

W większości placówek akcje promocyjne nie mają nic wspólnego z obniżką cen. Rzecznik prasowy Inspekcji Handlowej Bogdan Pietrzak powiedział, że w ponad 30% przypadków, cena produktów była sztucznie wywindowana w górę, po ty by w okresie akcji promocyjnej ją obniżyć. Taka operacja ma pokazywać konsumentom znaczną różnicę w cenie "przed" i "po" obniżce. W rzeczywistości jednak klient płaci za towar niemal tyle samo.

Z raportu Inspekcji Handlowej wynika, że klienci nie powinni dać się zwieść dużym akcjom promocyjnym, które są ogłaszane w wydawanych przez sklepy folderach, gazetkach i broszurach. Reklamowane w nich towary często są na terenie supermarketu umieszczane w specjalnych "koszach promocyjnych". Na tym jednak "promocja cen" często się kończy, bo w wielu skontrolowanych przez IH przypadkach czytniki w kasie nabijały starą, czyli wyższą niż oczekiwana przez konsumenta, cenę.

To samo dotyczy swego rodzaju prezentów dodawanych do produktu podstawowego, czyli tak zwanych gratisów. Okazuje się bowiem, że czasem lepiej, co znaczy po prostu "taniej", kupić na przykład dwa szampony jako dwa odrębne produkty, niż skusić się na pakiet pod hasłem: "dwa szampony w cenie jednego" - powiedziała Elżbieta Anders z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urząd robił podobne kontrole w zeszłym roku i ich wynik jest zbieżny z raportem Inspekcji Handlowej.

Supermarkety wszystkiemu zaprzeczają. Jak zapewnia Andrzej Faliński, szef Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, błędy wykryte przez Inspekcję Handlową, to zwykłe pomyłki. Według niego, klienci nie są oszukiwani przez supermarkety celowo, a pomyłki w podawanych cenach oraz różnice między ceną widoczną na półce, a tą wybijaną na rachunku wynikają z błędów w czytnikach i kasach. Winny jest też system komputerowy, który nie aktualizuje danych - twierdzi szef Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. Winą za wprowadzanie w błąd klientów obarcza też "podrzędnych" pracowników sklepów, którzy umieszczają na produktach błędne informacje, bez wiedzy zarządu sklepu.

Inspekcja Handlowa w przypadku wykrycia stosowania nieuczciwych praktyk w supermarketach nakłada mandaty w wysokości kilkuset złotych. Nic więcej jednak nie można zrobić, bo prawo nie reguluje kwestii związanych z promocjami. Nigdzie nie jest powiedziane, że promocja jest związana z niższą ceną, dlatego my możemy tylko upominać i mówić, że to naganne praktyki - powiedział Bogdan Pietrzak z Inspekcji Handlowej.

Kontrola Inspekcji Handlowej objęła 46 supermarketów z całego kraju. Wydany przez Inspekcję raport dotyczy sieci: Auchan, Carrefour, Champion, Geant, Leader Price, Real, Tesco, Kaufland, Lidl, Selgros, Biedronka, Intermarche, Albert, Macro Cash and Carry, Plus Discount, Max Duet, E'Leclerc, Conforama, Obi, Nomi, Castorama, Praktiker, Jysk, Ikea, Media Markt, Leroy Merlin i Stokrotka. (zel)


Data: 2006-06-17, 18:57
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 30
Wyświetleń 7945